
Case study
Nowoczesna dekoracja ścienna w szkole
Grafiki ścienne, które zamieniają lekcyjną przestrzeń w narzędzie edukacyjne.
Nowe, jasne, poprawnie wykończone wnętrza — i całkowicie neutralne. Białe ściany nie mówiły nic o tym, co dzieje się w środku: że w tej sali czyta się Tokarczuk, w tamtej rozmawia o wierszu, a obok projektuje, liczy i eksperymentuje.
Punktem wyjścia były konkretne propozycje dyrekcji szkoły — wybór patronek sal polonistycznych, pomysł na wydzielenie strefy STEAM i wskazanie, które wątki twórczości mają wybrzmieć na ścianie. Naszym zadaniem było przełożyć te założenia na spójny język wizualny: nadać trzem salom wyrazistą tożsamość, tak by przestrzeń pracowała na proces dydaktyczny, a jednocześnie nie rozpraszała i nie zestarzała się po dwóch latach. Kluczowe było odejście od infantylnej kolorystyki i clipartowej ikonografii — uczniowie starszych klas czytają taki język jako lekceważenie.
Cały projekt powstawał w ścisłej współpracy z dyrekcją. Każda koncepcja przechodziła przez wspólne omówienie i kolejne rundy uwag — dzięki temu treści na ścianach odpowiadają realnemu programowi nauczania i sposobowi, w jaki nauczyciele z tych sal korzystają, a nie wyłącznie estetycznym preferencjom projektanta.

Przyjęliśmy jedną zasadę: patron jest punktem wyjścia, nie dekoracją. Każda ściana miała opowiadać o twórczości, a nie prezentować portret z podpisem. Trzy różne tematy spina wspólna maniera graficzna — subtelny rysunek kreskowy, akwarelowe plamy, szeryfowa typografia i ograniczona paleta. Kompozycje przechodzą na skrzydła drzwi i nie urywają się na krawędziach, dzięki czemu ściana czytana jest jako całość.
Sala im. Olgi Tokarczuk
Portret pisarki opracowany w technice tuszowej — mocna, kontrastowa plama rozmywająca się w botaniczne gałązki i mgliste pasma. Po prawej stronie kolaż okładek: Księgi Jakubowe, Prowadź swój pług przez kości umarłych, Bieguni, Czuły narrator, Dom dzienny, dom nocny, ułożonych jak stos książek na biurku — zestaw tytułów ustaliliśmy wspólnie z zespołem polonistów. Tło buduje rysunkowa panorama gór, drzewa, klucz ptaków i geometryczne koła w złocie i oliwce — odniesienie do wędrówki i mikrokosmosu obecnych w tej prozie. Centrum kompozycji zajmuje cytat: „Czułość i wyobraźnia są nam potrzebne, żeby przetrwać".
Sala im. Wisławy Szymborskiej
Ściana zbudowana jak kolaż — dosłownie: z podartego papieru, taśm i fragmentów rękopisu, czyli medium, którym poetka posługiwała się w swoich wyklejankach. Wokół portretu rozsypaliśmy przedmioty-znaki: maszynę do pisania, czarnego kota, ptaka na skrawku papieru, lupę, znak zapytania i przecinek urosły do rangi bohaterów. Każdy z nich da się „odczytać" i wykorzystać jako punkt wyjścia do rozmowy o konkretnym wierszu. Motyw przewodni — Uważność. Zdziwienie. Czułość słowa. — domykają konstelacje w górnej partii, łączące kameralność z kosmiczną skalą.
Strefa STEAM
Inny rejestr: chłodniejszy i bardziej techniczny, oparty na granacie, grafitowej stali i miedzi. Kompozycja rozpisana jest na pięć liter akronimu, każda z polskim tłumaczeniem i własnym zestawem ilustracji — kolba, model atomu i E = mc² przy nauce; helisa DNA, mikroprocesor i fragment kodu przy technologii; przekładnie i most wantowy przy inżynierii; paleta, spirala Fibonacciego i nuty przy sztuce; cyrkiel, wykres funkcji i twierdzenie Pitagorasa przy matematyce. Całość spina hasło „Odkrywaj. Projektuj. Łącz naukę z wyobraźnią." oraz falująca linia u dołu, która fizycznie łączy pięć dziedzin w jeden ciąg — wizualny argument, że „A" nie jest w tym akronimie dodatkiem.












W sumie 40 m² druku w trzech salach. Każda od progu komunikuje swoją funkcję. Nauczyciel dostaje tło do lekcji i gotowy pretekst do rozmowy, uczeń — powód, żeby podnieść wzrok znad ławki. Szkoła zyskała spójny element identyfikacji wizualnej, który dobrze wygląda zarówno na żywo, jak i na zdjęciach z wydarzeń szkolnych — a ponieważ każdy etap był konsultowany z dyrekcją, realizacja trafiła na ścianę bez kompromisów i poprawek po fakcie.